Europejska Agencja Kosmiczna zleciła niemieckiemu koncernowi OHB opracowanie stacji, która ma dostarczać prąd i łączność urządzeniom badawczym na Księżycu — także wtedy, gdy temperatura spada do około -150 °C. Projekt nazywa się OASIS (Outpost for Advanced Scientific Investigation Station) i jest na etapie studium wykonalności, czyli sprawdzania, czy w ogóle da się go zbudować. ESA nie podała jeszcze masy stacji, kosztów ani daty startu.

Dlaczego noc na Księżycu kończy misje?

Na większości powierzchni Księżyca noc trwa około 14 ziemskich dni. W tym czasie temperatura może spaść nawet do około -150 °C. Panele fotowoltaiczne przestają produkować energię, akumulatory stopniowo się rozładowują, a elektronika i instrumenty badawcze wymagają ochrony przed tak dużym mrozem.

Dlatego wiele lądowników projektowano z myślą o pracy wyłącznie podczas jednego księżycowego dnia. Tak było z amerykańskim lądownikiem Odysseus — jego planowany okres pracy obejmował około dwóch tygodni, a po zachodzie Słońca maszyna nie miała już warunków do dalszych badań.

Jak to działa?

OASIS ma składać się z modułu usługowego, paneli słonecznych oraz oddzielnego zespołu akumulatorów. W ciągu księżycowego dnia instalacja produkuje prąd i magazynuje nadwyżki, a po zachodzie Słońca akumulatory podtrzymują podłączone urządzenia: te przechodzą w stan uśpienia i wracają do pracy razem ze światłem. Zasada jest taka sama jak w domowej instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii, tylko że tutaj od zapasu w akumulatorach zależy, czy instrument przetrwa dwa tygodnie ciemności.

ESA określiła już wstępne wymagania: stacja ma dostarczać co najmniej 75 W mocy w ciągu dnia i 15 W w nocy. To za mało, by zasilić dużą bazę astronautów, ale może wystarczyć niewielkim instrumentom naukowym. OASIS ma też przesyłać i przechowywać dane — przewidziano jedno połączenie dla aparatury zamontowanej na lądowniku i 3 dodatkowe złącza dla urządzeń ustawionych na powierzchni. Skorzystać z nich mogą m.in. czujniki sejsmiczne, czyli rejestrujące drgania gruntu, oraz instrumenty badające promieniowanie.

Kiedy stacja może polecieć na Księżyc?

Na powierzchnię miałby ją dostarczyć europejski lądownik Argonaut, wynoszony rakietą Ariane 6 w konfiguracji z 4 dodatkowymi silnikami wspomagającymi. Argonaut ma przewozić nawet 1500 kg sprzętu — łaziki, instrumenty i zaopatrzenie. Pierwsza misja tego lądownika jest planowana na koniec 2030 r., ale ESA nie wskazała jeszcze konkretnego lotu dla OASIS.

Za przesyłanie danych na Ziemię ma odpowiadać Moonlight, europejska infrastruktura satelitarna zapewniająca łączność i nawigację wokół Księżyca; jej pierwszym elementem ma być satelita Lunar Pathfinder. Jednym z pierwszych instrumentów przewidzianych do współpracy ze stacją jest ECHO, który zbada środowisko księżycowe i skutki aktywności Słońca. Takie pomiary są potrzebne, bo Księżyc nie ma globalnego pola magnetycznego ani gęstej atmosfery, które na Ziemi chronią nas przed znaczną częścią promieniowania kosmicznego.

Co warto zapamiętać?

  • Noc na większości powierzchni Księżyca trwa około 14 ziemskich dni, a temperatura spada wtedy do około -150 °C.
  • OASIS ma dawać co najmniej 75 W mocy w dzień i 15 W w nocy oraz cztery kanały danych: jeden na lądowniku i 3 na powierzchni.
  • Wstępny projekt przygotowuje OHB System AG; konfiguracja przeszła przegląd wymagań systemowych, ale masa, koszt i data startu nie są znane.
  • W przyszłości stacja mogłaby zasilać urządzenia stojące dalej od lądownika, a nawet dawać łazikom osłonięte miejsce na przeczekanie księżycowej nocy.